Strona Główna » Kontakt » Forum » Szukaj Styczeń 26 2021 05:59
» Marcel

Sylwetka
Kluby
Sukcesy
Wywiady
Prasa
Autograf
Pozdrowienia
Pytania do Marcela

» Galeria

Klub
Reprezentacja
Z kibicami
Prywatne
Prasa
Okiem kibica

» Dla kibiców

Konkursy
Ogłoszenia
Puzzle
Do pobrania

» Montpellier UC

O klubie
Kadra
Terminarz
Sukcesy
Strona klubu

» Multimedia

Tapety
Avatary
Sygnatury
Filmiki

» Marcel Gromadowski: To dla mnie wielka szansa!


Życie w Paryżu? Też było to pewne kryterium, choć oczywiście na samym końcu. Ale bardzo przyjemnie się zapowiada - mówi Marcel Gromadowski, który kilka dni temu podpisał kontrakt z zespołem mistrza Francji.


Zdecydowałeś się na ofertę Paris Volley. Co przeważyło?

- Przede wszystkim wydała mi się najbardziej konkretna. Była to jedna z lepszych ofert, które miałem do wyboru. Było również kilka innych propozycji, ale po rozmowach z menadżerem wspólnie uznaliśmy, że granie w Paris Volley jest dla mnie w tym momencie wielką szansą dla rozwoju mojej kariery, podniesienia umiejętności i tzw. „obycia” w świecie siatkarskim.


Ponoć sporo polskich zespołów chciało mieć Cię w składzie…

- Miałem kilka propozycji z różnych lig, w tym też polskiej, które przeglądałem. Ale oferta z ligi francuskiej wydawała mi się najkorzystniejsza i dlatego ją wybrałem, choć pojawiła się jako jedna z najpóźniejszych.


Co znaczy dla Ciebie „najkorzystniejsza”? Możemy się spodziewać, że w zespole mistrza Francji będziesz grac w „szóstce”?

- Tak, choć wiadomo – wszystko będzie zależało od tego, jaką formę będę prezentował. Ale zakładając, że będę kontynuował postawę, jaką pokazywałem w ostatnim sezonie spędzonym we Włoszech, jestem spokojny o miejsce w składzie. Sporo doświadczenia i umiejętności mogę dozbierać także trenując obecnie na kadrze. Mam nadzieję że , jeśli forma będzie przez cały czas na wysokim poziomie to wszystko będzie dobrze i czeka mnie sporo grania.


Wiesz już, kto będzie drugim atakującym i Twoim ewentualnym konkurentem na tej pozycji?

- Z tego, co wiem, w zespole na przyszły sezon zostaje 20-letni chłopak, który w ubiegłym roku był zmiennikiem pierwszego atakującego [Christophe Szenberg – przyp.red.]. Zespół zmienia więc podstawowego atakującego, Filipa Rejleka, dlatego mogę przypuszczac, że będę tam zawodnikiem szóstkowym. Oczywiście, przy spełnieniu warunku że pokażę formę, której będą wymagać włodarze klubu. Jeśli będę się prezentować dobrze, zagwarantuje mi to regularne występy.


Twój nowy zespół będzie walczył także o mistrzostwo Europy.

- Liga Mistrzów to bardzo ważna rzecz dla mnie. Paris Volley to zespół, który w mijającym roku obronił tytuł mistrza francuskiej Pro A co dało możliwość gry w europejskich pucharach. Będzie więc szansa, żeby pokazać się już na arenie międzynarodowej. Jeżeli tylko będę w optymalnej dyspozycji i uda mi się uchronić od kontuzji, a zespół będzie prezentować się w miarę przyzwoicie, możemy powalczyć i pokazać się z dobrej strony w Europie.


Wiesz już coś o trenerze Mauricio Motta Paes, z którym będziesz pracował? Czy jego osoba była jednym z argumentów, które przemawiały za tą ofertą?

- W najbliższych dniach będę nawiązywał kontakt z władzami klubu i ustalał ostatnie szczegóły dotyczące kontraktu – na Paris Volley zdecydowałem się dopiero niedawno i pozostało jeszcze kilka drobnych rzeczy do ustalenia. Co do sztabu trenerskiego, słyszałem, że pierwszy szkoleniowiec to trener, który lubi pracować z mniej doświadczonymi, młodszymi zawodnikami, więc jest to bardzo na plus. Problemów komunikacyjnych być nie powinno, bo zna dobrze włoski, więc tutaj nie mam żadnych wątpliwości. Poza tym jest to ten sam szkoleniowiec, który w mijającym sezonie wywalczył ze swoim zespołem mistrzostwo ligi, więc coś musi być na rzeczy, jest to na pewno jakieś potwierdzenie jego warsztatu.


A zmiana klimatu? Francja, Paryż…

- Super. Tylko się cieszyć (uśmiech).


Paryżanie nie znają żadnych języków poza swoim. Jak u Ciebie z francuskim?

- Będę się więc uczyć (uśmiech) . Jestem otwarty na nowe możliwości, na nowe wyzwania. Poradziłem sobie z włoskim to i chyba poradzę sobie z francuskim, choć nie chcę zgrywać jakiegoś poligloty (śmiech), będę w każdym razie próbował. Gramatyka włoskiego i francuskiego jest po części podobna, więc może mając już te podstawy parę rzeczy pójdzie mi łatwiej. Drużyna też na pewno wywrze na mnie jakąś presję, podobnie jak było to we Włoszech, gdzie po prostu musiałem się uczyć. Kolejny język przyda się każdemu. A życie w Paryżu? Też było to pewne kryterium, choć oczywiście na samym końcu. Ale bardzo przyjemnie się zapowiada (uśmiech).


źródło: reprezentacja.net
» Menu
Kontakt
Redakcja
Button
Zaprzyjaźnione strony
Pytania do Marcela
» Pytania

Pytania

» Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
» Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 112
Najnowszy Użytkownik: Thomasbels
» Znajdziesz nas na...

Facebook


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie