To już chyba koniec marzeń o awansie…
Dodane przez vereena dnia Marzec 24 2010 19:41:57


Wczoraj Paris Volley przegrał swój kolejny już mecz, tym razem na własnym parkiecie uległ ekipie Nice Volley-Ball. Tym samym Paryżanie spadli na 10 miejsce w tabeli, a awans z każdą kolejną porażką się oddala …

Rozszerzona zawartość newsa


Wczoraj Paris Volley przegrał swój kolejny już mecz, tym razem na własnym parkiecie uległ ekipie Nice Volley-Ball. Tym samym Paryżanie spadli na 10 miejsce w tabeli, a awans z każdą kolejną porażką się oddala …



To kolejna już gładka porażka Paris Volley z rywalem potencjalnie słabszym. Paryżanie to spotkanie przegrali oczywiście po… własnych błędach. W tym ‘elemencie’ oddali rywalom 23 punkty, przy zaledwie 13 przeciwnika. Brak lidera zespołu również dał się we znaki, chociaż trzeba przyznać, że 18-letni Todor Skrimov daje sobie całkiem nieźle radę. We wczorajszym meczu Bułgar był najlepszym zawodnikiem w ekipie gospodarzy i zdobył 14 punktów (na 31 piłek skończył 14). MVP spotkania wybrano dobrze nam znanego choćby z gry w Skrze Bełchatów Alexa Damiao, zdobywcę 20 ‘oczek’. Nasz atakujący Marcel Gromadowski na boisku pojawił się jedynie w czwartym secie i od razu zapunktował posyłając rywalom dwa asy serwisowe. Później do tego dorobku dołożył jeszcze dwa skuteczne ataki.

Paris Volley – Nice Volley-Ball 0:3 (15:25, 20:25, 19:25)




Ta porażka bardzo skomplikowała sytuację Paris Volley. Drużyna spadła na 10. miejsce w tabeli i bardzo trudno będzie im odrobić stracone punkty, tym bardziej, że teraz czekają ich ciężkie mecze z czołowymi ekipami tabeli. Najpierw na wyjeździe z TOURS Volley-Ball (lider tabeli), następnie u siebie z TOURCOING VB LILLE METROPOLE (7. lokata) i na koniec wyjazd do Cannes (3. miejsce). Szansa na awans oczywiście jest, ale warunek jest jeden, wygrać wszystkie wygrać w stosunku 3:1 lub 3:0 i czekać oczywiście na korzystne wyniki meczy Rennes i Tuluzy, bezpośrednich rywali Paris Volley w walce o ligowy byt. Zadanie, można rzec, prawie niewykonalne, tym bardziej, że lider zespołu boryka się z dokuczliwym bólem kolana, który nie pozwala mu na uczestniczenie w meczach i treningach w pełnym wymiarze. Miejmy jednak nadzieję, że Marcel szybko dojdzie do siebie i wesprze drużynę w tych najtrudniejszych momentach.