Marcel bije rekordy, Paris przegrywa
Dodane przez vereena dnia Marzec 07 2010 17:16:31

Niektóre portale podają, że Marcel Gromadowski rozegrał wczoraj mecz życia i tak też było. To był jego rekord w liczbie zdobytych punktów, podczas jego pobytu we Francji. Jednak tak kapitalna postawa naszego atakującego nie wystarczyła, by wygrać to spotkanie z potencjalnie słabszym rywalem.

Rozszerzona zawartość newsa

Niektóre portale podają, że Marcel Gromadowski rozegrał wczoraj mecz życia i tak też było. To był jego rekord w liczbie zdobytych punktów, podczas jego pobytu we Francji. Jednak tak kapitalna postawa naszego atakującego nie wystarczyła, by wygrać to spotkanie z potencjalnie słabszym rywalem.




Mecz od początku nie układał się za dobrze dla podopiecznych trenera Mauricio Paesa. Można by rzec, że pierwsze dwa sety przegrali sromotnie, bo do 19, a w kolejnej partii zdołali ugrać zaledwie 15 punktów. I wszystko wydawało się już przesądzone, lecz gospodarze w kolejnym secie zbytnio się rozluźnili, co natychmiast wykorzystali Paryżanie wygrywając bardzo pewnie w tej odsłonie 25:15. Czwarty set to znowu przewaga gospodarzy, którzy od początku prowadzili dwoma, trzema, a nawet już czteroma ‘oczkami’. Wtedy na zagrywce pojawił się Marcel Gromadowski, który posłał rywalom cztery punktowe serwisy i wynik wyrównał się, kilka akcji później nasz atakujący dorzucił kolejnego asa i do tego grał jak z nut w ataku. W rezultacie goście wygrali tego seta do 21. Partia piąta od samego początku układała się korzystnie dla zawodników Paris Volley, którzy świetna grą w ofensywie całej drużyny wypracowali sobie trzypunktową przewagę, jednak nie potrafili jej utrzymać i zmiana stron nastąpiła przy prowadzeniu gospodarzy 8:7. Druga część tie breaka to walka punkt za punkt do stanu 15:14 dla siatkarzy z Ales, którzy skuteczną grą w obronie zdobyli to 16. ‘oczko’ i zwyciężyli w całym spotkaniu 3:2.

Club Alès en Cevennes Volley-Bal – Paris Volley 3:2 (25:19, 25:15, 15:25, 21:25, 16:14)

Kapitalny mecz rozegrał Marcel Gromadowski, który zapisał na swoim koncie wczoraj 37 punktów! Zawodnik na 44 posłane do niego piłki skończył 31, co dało mu imponującą skuteczność 70,5%. Nasz atakujący niezły popis dał również w polu zagrywki, posyłając rywalom aż pięć punktowych zagrywek. I jakby tego było mało do tego wyniku Marcel dołożył jeszcze jeden punktowy blok.





Zawodnicy Paris Volley byli lepsi od rywali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Mecz ten przegrali jedynie dzięki… błędom własnym. Podopieczni trenera Paesa oddali rywalom ogromną ilość punktów, bo aż 32, przy zaledwie 15 gospodarzy. Jest to porażająca różnica. Paryżanie muszą zatem na treningach skupić się przede wszystkim na tym, aby takie ‘wpadki’ więcej im się nie przydarzały.




Pomimo wczorajszej porażki zespół Paris Volley nadal utrzymuje się na ósmej pozycji, która gwarantuje udział w play off. A stało się tak tylko dlatego, że pozostałe mecze tej kolejki ułożyły się korzystnie dla Paryżan. Ich bezpośredni rywale w walce o play off, czyli Tuluza i Rennes, także przegrali wczoraj swoje spotkania.