Pierwsze koty za płoty, czyli sparingi z Bułgarami.
Dodane przez vereena dnia Sierpień 01 2009 00:00:00
Szkoleniowiec naszej reprezentacji Daniel Castellani jest już prawie pewien, kogo zabierze na turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata w Gdyni. Warto podkreślić słowo 'prawie', gdyż o tym, kto znajdzie sie w ścisłej 12 zadecyduje ostatni, oficjalny sparing z reprezentacją Bułgarii, który rozegrany zostanie dzisiaj o godzinie 18 w Bełchatowie. Transmisji niestety nie będzie, ale kibice mogą obejrzeć to spotkanie z trybun bełchatowskiej hali Energa.

Rozszerzona zawartość newsa
W czwartek w Bełchatowie odbył się nieoficjalny sparing naszej reprezentacji z reprezentacją Bułgarii. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla gości. Nasi przeciwnicy wygrali pierwsze trzy sety kolejno 15:8, 17:15 i 15:9, zaś podopieczni Daniela Catellaniego górą byli w partii czwartej (25:20). Trzy pierwsze sety rozegrane do 15 partie miały charakter czysto szkoleniowy. Polegały na tym, że punkt zdobyła drużyna, która wygrała dwie kolejne akcje, a każdy zawodnik miał do dyspozycji dwie zagrywki, tak więc jeżeli zepsuł pierwszą, mógł zaserwować jeszcze raz. Taki system rozgrywania partii umożliwiał sprawdzenie pewnych założeń taktycznych. Trener miał również okazję przetestować wszystkich zawodników, bo pamiętajmy, że spośród 19 powołanych na te springi szkoleniowiec wybierze 12 na turniej kwalifikacyjny w Gdyni, który odbędzie się już lada dzień.

Daniel Castellani w pierwszym secie wystawił skład, który prawdopodobnie będzie wyjściowym w turnieju kwalifikacyjnym do MŚ 2010. Tak więc w tej szóstce znaleźli się: Paweł Zagumny na rozegraniu, w przyjęciu Sebastian Świderski i Michał Bąkiewicz, na środku Daniel Pliński i Marcin Możdżonek, Piotr Gruszka w ataku oraz Piotr Gacek na libero. Niestety nie wszyscy ci zawodnicy osiągnęli szczyt formy, a największe z tym problemy miał Świderski oraz Gruszka. Tak więc zaczęły się zmiany. Na boisko po kolei wchodzili wszyscy zawodnicy poza Marcelem Gromadowskim, który miał problemy ze ścięgnem Achillesa.

Szkoleniowiec uważnie obserwował grę swoich podopiecznych, a w głowie cały czas miał kwalifikacje w Gdyni. Kto więc zasłuży sobie na to, by reprezentować nasz kraj w tych eliminacjach? Jaka będzie ostateczna decyzja trenera Castellaniego? Pytań jest wiele, jednak pewne jest tylko to, że po dzisiejszym meczu kontrolnym szkoleniowiec naszej kadry będzie musiał podjąć już ostateczną decyzję, kto pojedzie nad morze, by tam zmierzyć się z reprezentantami Słowacji, Słowenii oraz Francji o to, kto w przyszłym roku będzie walczył o tytuł Mistrza Świata. A tę decyzję poznamy już 5 sierpnia.