Paris w trzech setach i... kolejne MVP trafia do rąk Marcela
Dodane przez vereena dnia Listopad 11 2009 13:05:30

Wczoraj Paris rozegrał swój kolejny mecz we francuskiej PRO A nie pozostawiając przeciwnikowi cienia wątpliwości, kto jest lepszy na boisku. Ekipa z Paryża wygrała swoje spotkanie gładko 3:0 z szóstą drużyną ostatniego sezonu ekipą Touluse Toac-Tuc Volley-Ball.

Rozszerzona zawartość newsa
Mecz wbrew pozorom do najłatwiejszych nie należał. No może z wyjątkiem drugiego seta, którego gładko wygrali goście 25:19. W grze Paryżan widać było maksymalną koncentrację i skupienie na spotkaniu. W pozostałych  partiach  jednak już tak łatwo nie było. Zawodnicy z Tuluzy poczuli, że mogą grać z drużyną Parisu jak równy z równym. Walka w poszczególnych partiach toczyła się do samego końca. Sprawa wyniku była cały czas otwarta. Jednak w decydujących momentach to ekipa znad Sekwany zachowywała zimną krew i kończyła najważniejsze akcje. Zwyciężając tym samym we wszystkich partiach kolejno do 21, 19, 23.

Wielkie brawa oczywiście dla całego zespołu, ale szczególne gratulacje dla Marcela, który już nas zdążył przyzwyczaić do tego, że nagroda MVP wędruje do niego. Zawodnik i tym razem nas nie zawiódł. W sumie Marcel zdobył 17 punktów dla swojego zespołu, był to oczywiście najwyższy wynikiem w swojej drużynie. Na 25 posłanych do niego piłek, w punkty zamienił 13, co dało mu skuteczność w ataku 52%. Do tego wszystkiego dołożył dwie punktowe zagrywki oraz dwa skuteczne bloki. Co w sumie, jak można łatwo policzyć daje  te 17 punktów. :)

Same się już pogubiłyśmy w liczeniu, która to już nagroda Marcela. W każdym bądź razie jeszcze raz gratulujemy. :) Szkoda tylko, że we Francji nie ma zwyczaju honorowania najlepszego zawodnika meczu jakąś skromną nagrodą, bo Marcel miał by już ich pokaźną kolekcję :) Jak mówi sam zawodnik, po każdym meczu speaker tylko wyczytuje nazwisko najlepszego  gracza, ale to i tak niewiele daje, bo dzieje się to w czasie, kiedy w hałasie i szumie kibice opuszczają halę, także prawie nikt tego nie słyszy, o wyróżnieniach zawodnicy dowiadują się znacznie później. No ale fakt faktem, że takowe 'nagrody' istnieją i pomimo, że jak już wspomniałyśmy nie są niczym honorowane, to dają poczucie zawodnikowi, że jego praca nie idzie na marne i mobilizują do dalszej pracy. Tak więc życzymy kolejnych świetnych występów i oczywiście nagród MVP. :)

Dziś z samego rana Marcel wyruszył w kolejną podróż. Tym razem jej celem będzie Bełchatów, gdzie nasza kadra dzisiaj rozpoczyna krótkie zgrupowanie przed wyjazdem na Puchar Wielkich Mistrzów. Zawodnik prawdopodobnie wieczorem będzie już na miejscu i wspólnie z reprezentacją zacznie przygotowania do tego turnieju. Warto również przypomnieć, że niedawno kontuzji doznał najlepszy zawodnik Mistrzostw Europy w Izmirze, Piotrek Gruszka. Zdaniem lekarzy i klubowego trenera zawodnika, Waldemara Wspaniałego popularny "Grucha" nie jest jeszcze gotowy do tego, by grać na dystansie całego spotkania. Nie życzymy oczywiście Piotrkowi źle, niech jak najszybciej wraca do zdrowia i do gry, ale w sytuacji, jaka zaistniała jest szansa, by Marcel znalazł się w dwunastce zawodników powołanych do gry w danym spotkaniu. Tego byśmy sobie oczywiście życzyli, no ale nie od nas to zależy. Zobaczymy, co zadecyduje trener Daniel Castellani, a wierzymy głęboko, że selekcjoner podejmie trafne decyzje, co do składu, jaki wystąpi w Japonii.

____________________

I na koniec tradycyjnie już statystyki całego zespołu:
Toyulise Toac-Tuc Volley-Ball - Paris Volley 0:3 (21:25, 19:25, 23:25)

Atak:
Zawodnicy Parisu na 87 ataków skończyli 42, co dało średnią 48,3%.
Blok: Na 32 próby zatrzymania przeciwnika, skutecznych bloków było 11.
Serwis: 5 zagrywek punktowych (75 próbach).
Punkty po błędach: Po błędach przeciwnika zawodnicy Parisu zdobyli 17 punktów, oddali za to 15.
Przyjęcie: Przyjęcie pozytywne na poziomie 58,2%, perfekcyjne - 54,5%.