Strona Główna » Kontakt » Forum » Szukaj Styczeń 26 2021 04:47
» Marcel

Sylwetka
Kluby
Sukcesy
Wywiady
Prasa
Autograf
Pozdrowienia
Pytania do Marcela

» Galeria

Klub
Reprezentacja
Z kibicami
Prywatne
Prasa
Okiem kibica

» Dla kibiców

Konkursy
Ogłoszenia
Puzzle
Do pobrania

» Montpellier UC

O klubie
Kadra
Terminarz
Sukcesy
Strona klubu

» Multimedia

Tapety
Avatary
Sygnatury
Filmiki

» Krótka piłka: Marcel Gromadowski
Przed wykonaniem ważnej zagrywki...
- Robie to, co przed każdym innym serwisem... Podchodzę do końcowej linii, robię trzy koziołki obiema rękami, patrzę na sędziego i czekam na gwizdek. Nie śpieszę się, na wykonanie mam osiem sekund, dlatego nie serwuję natychmiast po gwizdku arbitra. Oduczyłem się też myśleć o tym, żeby nie zepsuć. Staram się zaserwować tak jak zwykle robię to na treningach. Jeżeli zepsuję, to wina będzie leżała tylko po mojej stronie. Zagrywka bowiem jest jedynym elementem, w którym przeciwnik nie może mi w jakikolwiek sposób przeszkodzić.

Siatkarski rytuał...
- Przed meczem bardzo lubię posłuchać swojej ulubionej muzyki. Jest to rock, ciężki rock i metal. Nie robie tego przed samym spotkaniem, bo jednak taka muzyka mogłaby mnie rozproszyć, a wtedy staram się skupić tylko i wyłącznie na zbliżającym się pojedynku. Dlatego robię to tak z godzinkę przed czy w autobusie, w drodze na halę. Przed meczem lubię też napić się dobrej kawy, jakieś espresso. Staram się też zawsze zadzwonić do bliskiej mi osoby lub znajomego, porozmawiać, usłyszeć dobre słowo.

Najtrudniejszy element siatkarski...
- Blok... Można skakać milion razy, a zablokować niezbyt wiele. Dużo zależy od własnej techniki i od tego jak tę piłkę uderzy przeciwnik. To nie jest element, nad którym ma się w pełni kontrolę, jest on ciężki do dobrego wytrenowania. Tu przewagę ma atakujący. Mam z tym blokiem cały czas drobne problemy. Zawsze trzeba być w pełni świadomym i słusznie oceniać grę.

Gdy przegrywam mecz...
- To wyciągam z tego spotkania naukę, a za chwilę patrzę już do przodu na to, co będzie. Kiedyś za dużo o tym myślałem, przejmowałem się, rozmawiałem z chłopakami z drużyny. Niepotrzebnie sie to rozgrzebywało. Teraz jest inaczej i nawet na takie rzeczy patrzę pozytywnie. Poważniej się robi jedynie, gdy przez tą przegraną odpada się z ważnego turnieju lub traci dobrą pozycję w tabeli ligowej. Lubię również zobaczyć
z takiego spotkania wideo i na spokojnie ocenić co było nie tak.

Jeśli nie siatka to...
- Może medycyna... Idąc do liceum miałem wybór albo Spała i tam szkoła sportowa z liceum ogólnokształcącym albo wrocławskie liceum, gdzie dostałem się do klasy o profilu biologiczno-chemicznym. W dalszym ciągu biologia, medycyna mnie interesuje i jeśli tylko mam czas, to chętnie o tym czytam. Jeżeli bym już poszedł na medycynę, to nie jest pewne, że studia skończyłbym. Wiemy doskonale, że to nie jest łatwe. Ponadto przykładów i wzorów doktorskich mam trochę w rodzinie, więc zawsze ten temat był mi bliski. Dlatego jeśli nie siaatka, to na pewno próbowałbym coś w tym kierunku robić, a co by z tego wyszło, to się już chyba nigdy nie dowiem.

Kobieta...
- Na razie jej nie ma... Teraz skupiam się na innych rzeczach i życie tak mi się układa, że radzę sobie sam. Mam oczywiście swój ideał, ale zachowam to dla siebie. Chciałbym, aby nie była to osoba za bardzo związana z siatkówką,

Gdybym miła znów 13 lat...
- Wiele bym nie zmienił, ponieważ jest to wiek, w którym się nie podejmuję jakiś życiowych decyzji. Być może nie narzekałbym tak na pewne lekcje w podstawówce, bo obecnie ja i wielu moich szkolnych kolegów chętnie byśmy tam wrócili... Co jeszcze? Bardzo miło z tamtych lat wspominam również tzw "zielone szkoły", Z przyjemnością bym na jedna z nich jeszcze raz pojechał.

Moja słabość...
- Jest ich kilka... Na przykład szybka jazda samochodem... Dzisiaj już rzadziej mi się to zdarza, ale w przeszłości dość często lubiłem to robić. Szczególnie po tych dwóch latach spędzonych za granicą zobaczyłem, że bez pospiechu i nerwów można sobie spokojnie radzić. Teraz również nie lubię, gdy ktoś mnie pogania, jeżeli nie jest to konieczne. Słabością jest również gitara, bo czasami poświęcam na nią zbyt dużo czasu, odkładając przy tym inne rzeczy do zrobienia na później. Gram, kiedy tylko mam okazję. Czasami specjalnie idę do sklepu muzycznego i tylko udaję, że jestem zainteresowany kupnem gitary. Mogę wtedy usiąść i chociaż przez chwilę sobie pograć. (śmiech) No i muszę przyznać się, że mam jeszcze jedną słabość - Internet.

Nie wierzę w...
- W wiele rzeczy... sprawiedliwość, przeznaczenie. przesądy. Uważam, że wiele spraw zależy od tego jak samemu się do nich podejdzie i na ile się w nie zaangażuje. Co prawda nie da się tego udowodnić, ale bliższe jest mi stwierdzenie, że wszystko zależy od tego co się robi i jakie decyzje podejmuje.

Na bezludna wyspę zabrałbym...
- To, do czego mam słabość, czyli na pewno gitarę. Chciałbym też mieć jakieś połączenie z Internetem, zabrać kilka ulubionych książek, sprzęt do słuchania muzyki i oczywiście płyty...

źródło: plusliga.pl
» Komentarze
Letty dnia sierpień 11 2009 21:28:27
No dziewczyn nie załamywać się xD Marcel ma może swój ideał, ale nie oszukujmy się ideały nie istnieją smiley Udzielajcie się na forum strony, pokażcie mu, że jesteście i że mu kibicujecie. On na to czeka. smiley
vereena dnia sierpień 11 2009 22:40:13
prawda smiley
blackboy2007 dnia luty 06 2012 13:50:00
down-alchool.ru
predator8808 dnia kwiecień 25 2012 16:58:19
diretx.ru
» Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
» Menu
Kontakt
Redakcja
Button
Zaprzyjaźnione strony
Pytania do Marcela
» Pytania

Pytania

» Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
» Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 112
Najnowszy Użytkownik: Thomasbels
» Znajdziesz nas na...

Facebook


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie