Strona Główna » Kontakt » Forum » Szukaj Styczeń 26 2021 08:29
» Marcel

Sylwetka
Kluby
Sukcesy
Wywiady
Prasa
Autograf
Pozdrowienia
Pytania do Marcela

» Galeria

Klub
Reprezentacja
Z kibicami
Prywatne
Prasa
Okiem kibica

» Dla kibiców

Konkursy
Ogłoszenia
Puzzle
Do pobrania

» Montpellier UC

O klubie
Kadra
Terminarz
Sukcesy
Strona klubu

» Multimedia

Tapety
Avatary
Sygnatury
Filmiki

» Czekaliśmy na to aż 26 lat...
Nasza reprezentacja po raz pierwszy od 26 lat zagra w półfinałach Mistrzostw Europy! To ogromny sukces polskiej siatkówki, a przede wszystkim sukces dla tych młodych chłopaków, którzy jeszcze kilka miesięcy temu 'grzejąc' ławę w swoim klubie w życiu nie pomyśleliby o tym, że w tak krótkim czasie wzbiją się na wyżyny i dojdą do półfinałów ME, mało tego, że będą stanowili o sile naszego zespołu. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko się cieszyć, że mamy tak zdolną młodzież i oczywiście pogratulować im tej wytrwałości i woli walki. Widać, że gra sprawia im ogromną przyjemność i tak niech zostanie do końca :)

Pierwszy mecz drugiej fazy rozgrywek to był prawdziwy horror nie tylko dla wszystkich kibiców w Polsce, ale zapewne też w Hiszpanii. Do samego końca nie było wiadomo, kto z tego pojedynku wyjdzie zwycięsko. Cały mecz walka toczyła się punkt za punkt, każdy z zespołów miał lepsze i gorsze chwile i tak do tie breaka. W ostatniej partii żadna z drużyn nie mogła wyjść na prowadzenie większe niż 1 pkt. i tak do stanu 15:15. Świetny atak Możdżonka z krótkiej, a następnie skuteczny blok Daniela Plińskiego daje nam upragnione zwycięstwo. Wszystkim kamień spadł z serca :) Hiszpanie grali o niebo lepiej niż podczas Memoriału Huberta Wagnera, ale nasza drużyna też nie była w najwyższej formie. No, ale udało się :)

Drugi mecz to kolejny horror. Ale zwycięstwo nad Słowakami w tym spotkaniu to był pewny awans do najlepszej czwórki tegorocznych ME, tak więc nasi siatkarze wyszli na boisku bardzo skupieni i skoncentrowani. W tym meczu biało-czerwonym dawało się we znaki już zmęczenie, były momenty kryzysowe, kiedy to traciliśmy punkty seriami. Jednego seta potrafiliśmy wygrać pewnie do 10, by następnego przegrać do 14. I tak przyszedł czas na tie break, który wyglądał bardzo podobnie do tego z poprzedniego meczu. Znowu walka punkt za punkt do stanu 14:14. Dwie świetne akcje naszego zespołu i kolejne wymęczone, ale jakże ważne zwycięstwo mamy na swoim koncie. Bohaterem spotkania został nasz atakujący Piotrek Gruszka.

Mecz numer trzy to można powiedzieć gładkie zwycięstwo bo 3:0 nad Grekami, których się obawialiśmy. Na początku mówiono, że to mecz o nic, tak więc nasz selekcjoner postanowił dać szansę zawodnikom, których do tej pory nie mogliśmy zobaczyć na boisku, czyli Marcelowi Gromadowskiego i Krzyśkowi Ignaczakowi. Jednak na godzinę przed rozpoczęciem spotkania Daniel Castellani niespodziewanie zmienił swoją decyzje, postanowił po raz kolejny wysłać na trybuny wyżej wymienioną dwójkę zawodników. Wszyscy zastanawiali się dlaczego, jednak nasze wątpliwości zostały szybko rozwiane. Okazało się, że od tego meczu zależeć będzie to, na kogo trafimy w półfinale, gdyż Francuzi wygrali wcześniej z Hiszpanami i tym samym wyszli na prowadzenie w naszej grupie. Zwycięstwo nad Grecją było potrzebne, więc trener postanowił wpuścić na boisko sprawdzony już skład dając odpocząć jedynie Piotrkowi Gruszce i Michałowi Bąkiewiczowi.

Miło nam również poinformować czytelników, a może niektórzy liczą i wiedzą :) że nasi chłopcy odnieśli już 17 zwycięstwo z rzędu. Dobra passa naszego zespołu nadal trwa i mamy nadzieję, że szybko się nie skończy :) Gratulujemy wszystkim.

Przed nami jutro półfinałowe spotkanie z Bułgarami. Jak informują nas statystyki w ostatnim czasie rozegraliśmy z reprezentacją Bułgarii 10 spotkań z czego przegraliśmy tylko jedno i to po tie breaku dwa lata temu w Moskwie, a jak wiemy to był gorszy okres dla naszej reprezentacji, więc to się nie liczy :) Za to  my liczymy na zwycięstwo w jutrzejszym meczu, Czy historia się powtórzy i tak jak trzy lata temu pokonamy w półfinale Bułgarów i wym samym wejdziemy do finału tym razem nie MŚ, a ME? Tego dowiemy się jutro o godz 16.30, serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców:)

To teraz smutna wiadomość dla fanów Marcela. Zawodnik ani razu nie znalazł się nawet w dwunastce, która jest zgłaszana do gry i zapewne już się w niej nie pojawi. Pozostaje jakiś żal niewykorzystanej szansy, ale to nie zależało od Marcela. No cóż, nie jest to przyjemne dla zawodnika, który jest powołany do kadry, a potem ani razu w niej nie zagościł, oglądając wszystkie spotkania z trybun. Ale nawet w najgorszych sytuacjach starajmy się doszukać jakiś pozytywów. Marcel obejrzał sobie przynajmniej całe ME na żywo. Chociaż to marne pocieszenie dla fanów, ale zawsze jakiś plusik. Szkoda tylko, że zawodnik nie mógł pomóc naszym chłopakom, no ale to właśnie jest niewdzięczna rola zawodników rezerwowych.

Podsumowując, nasza reprezentacja gra jak w transie i oby tak do końca. I chociaż Polacy zafundowali kibicom w Halkapinar Arena i milionom przed telewizorami prawdziwą huśtawkę nastrojów, to wybaczamy im to i mocno trzymamy kciuki za wygraną z Bułgarami :) A jak to się wszystko potoczy i czy będziemy mieli powtórkę z historii, o tym dowiemy się już jutro. Mamy nadzieję, że żaden kibic w Polsce nie pozostanie obojętny wobec takiego osiągnięcia biało-czerwonych i zasiądzie przed telewizorem, by dopingować naszych chłopaków.


DO BOJU POLSKO !!! :)
» Komentarze
Brak komentarzy.
» Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
» Menu
Kontakt
Redakcja
Button
Zaprzyjaźnione strony
Pytania do Marcela
» Pytania

Pytania

» Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
» Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 112
Najnowszy Użytkownik: Thomasbels
» Znajdziesz nas na...

Facebook


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie